Awarie 24/7665 956 984

Nie ma prądu w części mieszkania - od czego zacząć szukanie

Gdy gaśnie tylko część mieszkania, problem prawie zawsze siedzi w jednym obwodzie. Pokazuję, jak zawęzić go do konkretnego miejsca, zanim ktokolwiek przyjedzie.

  • 25 lat doświadczenia
  • Uprawnienia SEP E+D
  • Łódź i okolice do 30 km

Jeśli prąd zniknął tylko w części mieszkania, a reszta działa normalnie, to znaczy, że problem dotyczy jednego obwodu, nie całej instalacji. Najczęstsze przyczyny to wybite zabezpieczenie w tablicy albo przerwa w przewodzie: poluzowany zacisk, przepalona kostka, uszkodzone gniazdko. Dobra wiadomość jest taka, że to zwykle naprawa na jedną wizytę. Gorsza: samo zawężenie miejsca usterki bywa najbardziej czasochłonną częścią roboty i tu możesz realnie pomóc, zanim zadzwonisz.

Najpierw ustal, co dokładnie zgasło

Zanim cokolwiek zrobisz, obejdź mieszkanie i sprawdź, gdzie prąd jest, a gdzie go nie ma. Rozróżnij przy tym dwie rzeczy: oświetlenie i gniazdka. W typowej instalacji to osobne obwody, więc informacja „nie świeci lampa, ale ładowarka w tym samym pokoju działa“ mówi bardzo dużo.

Zrób w głowie prostą mapę: które pomieszczenia padły, czy padło światło, gniazdka, czy jedno i drugie. Ta mapa jest dla mnie pierwszą wskazówką, w którą stronę iść, i często pozwala mi powiedzieć przez telefon, czego się spodziewać.

Zajrzyj do tablicy: dźwignia w dół czy nie

Drugi krok to spojrzenie na rozdzielnicę. Nic nie trzeba rozkręcać, wystarczy otworzyć drzwiczki i popatrzeć.

  • Któraś dźwignia jest opuszczona. Zabezpieczenie zadziałało, czyli zareagowało na przeciążenie albo zwarcie w tym obwodzie. Spróbuj podnieść ją raz. Jeśli od razu opada, nie podnoś jej w kółko: to sygnał, że usterka trwa, a nie chwilowy skok.
  • Wybiła szeroka dźwignia z przyciskiem TEST. To różnicówka, a wtedy sprawa wygląda inaczej niż przy zwykłym nadprądowym. Rozpisałem to osobno we wpisie o tym, dlaczego wybija różnicówka.
  • Wszystkie dźwignie są w górze, a prądu nadal nie ma. To najczęściej przerwa w obwodzie: gdzieś między tablicą a gniazdkiem przewód stracił ciągłość. Zabezpieczeniu nic nie jest, bo nie ma czego wyłączać.

Ten trzeci przypadek myli ludzi najbardziej, bo tablica wygląda zupełnie normalnie, a mimo to połowa mieszkania nie działa.

Skąd biorą się przerwy w obwodzie

Gniazdka w pokoju rzadko są podłączone osobno. Zwykle idą jedno za drugim, więc awaria w pierwszym z nich potrafi wyłączyć wszystkie kolejne. Stąd typowy objaw: nie działa cała ściana albo cały pokój, choć uszkodzone jest jedno miejsce.

Najczęstsze przyczyny, jakie zastaję:

  • Poluzowany zacisk w puszce albo w gniazdku. Przewód pod śrubą z czasem się luzuje, styk zaczyna grzać, aż w końcu odpuszcza całkiem. To zdecydowanie najczęstszy powód.
  • Przepalona kostka albo złączka w puszce łączeniowej, często pamiętająca poprzedni remont.
  • Aluminium. W instalacjach sprzed lat 90. przewody aluminiowe pękają w miejscach zagięć i pod zaciskami. Bywa, że wystarczy trzasnąć drzwiami.
  • Przewiercony przewód. Jeśli zgasło zaraz po wieszaniu półki, karnisza albo szafki, to prawie zawsze to.
  • Uszkodzone gniazdko lub włącznik, zwłaszcza takie, do którego podłączasz coś ciężkiego prądowo: grzejnik, czajnik, odkurzacz.

Diagnostyka polega na zawężaniu: mierzę napięcie w kolejnych punktach obwodu i szukam miejsca, w którym się kończy. Dlatego Twoja mapa tego, co padło, tak przyspiesza robotę.

Cztery rzeczy, które warto sprawdzić przed telefonem

Żadna nie wymaga narzędzi ani rozkręcania czegokolwiek:

  1. Czy sąsiedzi mają prąd. Jeśli ciemno jest w całym budynku, to nie Twoja instalacja, tylko sieć. Kogo wtedy wzywać, opisałem we wpisie o pogotowiu energetycznym.
  2. Co dokładnie nie działa. Światło, gniazdka czy jedno i drugie, w których pomieszczeniach.
  3. Czy coś się wcześniej działo. Wiercenie, remont, zalanie, burza, wymiana lampy, wbita gwoździem listwa przypodłogowa. To skraca szukanie o połowę.
  4. Czy w tablicy któraś dźwignia jest opuszczona. Wystarczy popatrzeć, nie trzeba nic przełączać.

Z tymi czterema odpowiedziami jestem w stanie już przez telefon powiedzieć, czy to sprawa na dziś wieczór, czy spokojnie może poczekać do rana, i czy przydadzą mi się jakieś dodatkowe części.

Kiedy nie czekaj do rana

Brak prądu w części mieszkania sam w sobie nie jest stanem alarmowym. Ale są objawy, przy których nie ma sensu niczego testować, tylko trzeba wyłączyć obwód i dzwonić:

  • czuć swąd spalenizny albo rozgrzanego plastiku,
  • gniazdko lub włącznik są ciepłe, przebarwione, wybrzuszone,
  • widać iskrzenie przy wyciąganiu wtyczki albo słychać trzaski w ścianie,
  • zgasło po zalaniu i instalacja mogła zamoknąć,
  • zabezpieczenie wybija od razu po każdym podniesieniu dźwigni.

W tych przypadkach dzwoń na moje pogotowie elektryczne w Łodzi o dowolnej porze. Odbieram sam, także w nocy i w weekendy, i uczciwie powiem przez telefon, czy jadę od razu, czy sprawa może zaczekać.

Czego nie robić

Nie podnoś wybitego zabezpieczenia po raz dziesiąty w nadziei, że tym razem zostanie w górze. Ono nie jest kapryśne, tylko robi dokładnie to, do czego służy: odcina obwód, w którym coś jest nie tak. Uparte przywracanie zasilania do usterki, zwłaszcza zwarcia, kończy się grzaniem przewodu w ścianie.

Nie rozkręcaj też gniazdek ani puszek pod napięciem. Oględziny bez rozkręcania są jak najbardziej w porządku i naprawdę pomagają, ale wszystko, co wymaga śrubokręta w gniazdku, zostaw komuś, kto ma miernik i uprawnienia. Jeśli okaże się, że przyczyną jest zużyta instalacja, a nie pojedyncza usterka, powiem to wprost i pokażę, co da się zrobić etapami: przy naprawach instalacji często wystarczy fragment, a nie wymiana wszystkiego naraz.

Poradnik

Przeczytaj też

Wolisz zapytać wprost, zamiast czytać?

Zadzwoń i opisz swoją sytuację. Powiem, co da się zrobić i czy w ogóle warto.

665 956 984
Zadzwoń 665 956 984